Podczas zajęć wakacyjnych ogłoszono alert!
Międzygalaktyczni kidnaperzy rozpoczęli polowanie na dzieci i młodzież powyżej 130 cm.
Żaden budynek nie był bezpieczny…
Musieliśmy błyskawicznie spakować najpotrzebniejsze rzeczy i uciec do lasu, na nieokreślony czas, chowając się w drodze za drzewami. W lesie trzeba było rozbić obozowisko, wykorzystując to, co dała natura oraz sprzęty zabrane z domu
Żeby przetrwać, trzeba jeść…
Znaczy upolować zwierzynę i zebrać jadalne zioła, rośliny i owoce. Żabom i ślimakom oduściliśmy.
Trzy drużyny spisały się na medal.
Pomysłowość, kreatywność, zaradność, wiedza i tężyzna fizyczna pomogły przetrwać czas zagrożenie.
Bardzo dziękujęmy za niezwykłą przygodę Annie Strokowskiej, organizatorce gry terenowej, również za praktyczną lekcję surwiwalu (zaprezentowanie zawartości plecaka surwiwalowego) oraz lekcję o ziołach, które śmiało moga lądować na naszych talerzach.
Dziękujemy Aniu! Było super.
Dziękujemy pięknie Pani Krystynie Gniot za pozwolenie skorzystania z przepięknego parku przyzamkowego.